W międzyczasie zaczęłam testować Monte dzięki kampanii na trnd .
Do przetestowania było aż 8 smaków:
- Waffle Sticks
- Choco Flakes
- Cacao Cookies
- Choco Balls
- Capuccino Balls
- Crunchy
- Cherry
- Cookies .
Oczywiście zgodnie z moim obowiązkiem skosztowałam wszystkie smaki. Zacznę zatem opinię w odwrotnej kolejności niż podana wyżej ;)
Monte Cookies:
Napis na opakowaniu mówi, że 'cookies' to herbatniki maślane.
Gdyby nie ten napis, w życiu nie zorientowałabym się, że są właśnie maślane - chyba, że po prostu do moich zapomnieli dodać masło.
Ogólnie w połączeniu z deserem Monte odczuwałam przyjemność z jedzenia.
Deser nie był zbyt słodki, herbatniki nadawały mu lekkości, delikatnej chrupkości (jeśli o mnie chodzi, herbatniki mogłyby być jeszcze bardziej chrupkie). Doskonale niwelowały słodycz deseru Monte. Dzięki ciasteczkom deser był bardzo syty - pozwalał na zapełnienie żołądka na wiele godzin.
Moja ocena 3/5.
Był smaczny, ale nie jest to mój faworyt ;)
Gdyby nie ten napis, w życiu nie zorientowałabym się, że są właśnie maślane - chyba, że po prostu do moich zapomnieli dodać masło.
Ogólnie w połączeniu z deserem Monte odczuwałam przyjemność z jedzenia.
Deser nie był zbyt słodki, herbatniki nadawały mu lekkości, delikatnej chrupkości (jeśli o mnie chodzi, herbatniki mogłyby być jeszcze bardziej chrupkie). Doskonale niwelowały słodycz deseru Monte. Dzięki ciasteczkom deser był bardzo syty - pozwalał na zapełnienie żołądka na wiele godzin.
Moja ocena 3/5.
Był smaczny, ale nie jest to mój faworyt ;)
