wtorek, 10 maja 2016

Winiary krajanka buraczkowa.

Dzięki wymianie próbkami i gadżetami otrzymałam krajankę Winiary. Chociaż nie lubię wszelkich gotowych zup, czy to z torebki czy też mrożonek, zdecydowałam się wypróbować, tym bardziej, że słyszałam dobre opinie.
Jedyne co potrzebujemy to 2l bulionu, ziemniaki oraz śmietana. - możemy dodać także kapustę i fasolkę w celu uzyskania barszczu ukraińskiego ;)
Ugotowałam, zjadłam.... Mężowi smakowało.
Jeśli o mnie chodzi to zapach wskazywał ewidentnie zupę POMIDOROWĄ. W smaku... połączenie pomidorowej z buraczkami. Zresztą nic dziwnego, biorąc pod uwagę, że koncentrat pomidorowy zajmuje drugą pozycję na liście składników. Zalecana porcja ziemniaków (500g) to jeśli o mnie chodzi - trochę za mało. Po otwarciu opakowania wydawało się, że zawartość jest całkiem bogata.... Ale jedząc zupę trafiałam w zasadzie tylko na kawałki cebulki. Chociaż udało mi się upolować także kawałeczek marchewki i dwa paseczki startego buraczka.
Smak? Jak dla mnie trochę za słona, ale ogólnie używam bardzo mało soli - praktycznie wcale, więc to pewnie dlatego...
Pomysł dobry, ale ja bym trochę dopracowała ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz